Witam Wszystkich obserwatorów i nowe osoby, które jeszcze czasami do mnie zaglądają.
Przepraszam , że tak dawno nie pisałam, ale po prostu tyle się dzieje... że czasami tego wszystkiego po prostu nie ogarniam. Czasu brakuje mi po prostu na wszystko- heh
Już sama nie wiem od czego zacząć...
Ostatnio pisałam w poście o pobycie mojej starszej córci w szpitalu. Dziękuję wszystkim za wsparcie
i komentarze. W szpitalu byłyśmy 8 dni, później jeszcze dostałyśmy antybiotyk do przyjmowania w domu przez tydzień. Od tamtej pory na szczęście dzieciaki są zdrowe. Nastusia w przedszkolu była ostatnio
1 dzień w grudniu. Teraz ja przetrzymaliśmy, żeby się troszkę uodporniła.
Od marca chcę ją puścić do przedszkola. Strasznie się ostatnio rozbrykała i chce dużo wymuszać krzykiem.
Mam nadzieję, że obejdzie się już bez chorób.
Poniżej Nastusia z wykonanym przez nas ostatnio skarpeciakiem " Elą"
Młodsza córcia Julcia rośnie jak na drożdżach i też wymaga coraz więcej uwagi.Skończyła już 7 miesięcy, raczkuje do tyłu. U niej z jedzeniem nie ma najmniejszych problemów. W tamtym tygodniu ściągnęła Nastce kanapkę z talerza i prawie ugryzła:)
Kilka fotek Julci.
Tutaj jak skończyła 4 miesiące i pierwszy raz jadła kaszkę:)
Poniżej pierwsze 2 ząbki ( pojawiły się gdy skończyła 4 miesiące)
A tutaj zabawa z balonem Nastusi
Ech... trochę jestem tym wszystkim zmęczona. Chciałabym wkrótce znaleźć pracę- pobyć trochę więcej między ludźmi.
A tu moje skarby razem
A i na koniec pytanie:
Czy ktoś byłby chętny na prywatną wymiankę ze mną? Chciałabym aby ktoś uszył patchworkowe podusie i kołderki dla moich skarbów. W zamian oferuję biżuterię sutaszową. Jeśli znajdzie się ktoś chętny, proszę o kontakt mailowy:
ARTYSTKA26@poczta.fm
Miłego dzionka:)
Wreszcie udało się coś po długim czasie napisać:))))
"Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały Wszechświat działa potajemnie, by udało ci się to osiągnąć. "Paulo Coelho — Alchemik
poniedziałek, 25 lutego 2013
niedziela, 6 stycznia 2013
Pobyt w szpitalu:(
Witajcie,
Tak jak pisałam wcześniej moja starsza córcia Nastusia strasznie gorączkowała, miała kaszel, katar, brak apetytu a później nie chciała już nawet pić.I tak niezbyt dobrze zaczął się ten nowy rok.
1 stycznia 2013 roku w godzinach wieczornych trafiliśmy do szpitala w Prokocimiu w Krakowie:((((((((((
Nastulka była już bardzo odwodniona, od razu podłączyli ją pod kroplówkę. Nawet nie chce mi się przypominać jak strasznie wyglądała i ile się opłakała przy wbijaniu wenflonu, pobieraniu krwi.
Na widok jakiegokolwiek lekarza, pielęgniarki, czy kogokolwiek obcego od razu zaczynała płakać i panicznie trzymać się mnie lub męża. Kroplówki były przez 3 dni dzień i noc bez przerwy. Po 2 dniach pobytu w szpitalu, po zrobieniu rentgena wyszło , że ma dość poważne zapalenie płuc!!!
Które było bezobjawowe, bo przecież byliśmy w sobotę i w poniedziałek u lekarza i powiedział, " Ze to wirus" i gorączka wysoka może się utrzymywać przez 4 dni nawet. A skończyło się pobytem w szpitalu.
Nadal jesteśmy w szpitalu i nie wiem jak długo jeszcze będziemy. Jutro badania kontrolne: rentgen, badania krwi, zobaczymy co lekarze powiedzą...
Heh... że też tak musiało się podziać. Jestem już trochę zmęczona tym wszystkim.
Dopiero niedawno wróciłam od córci ze szpitala, po prawie 28 godzinach- wymiana z mężem.
Trzymajcie za nas proszę kciuki, żebyśmy szybko wróciły do zdrowia , no i do domu.
Tak jak pisałam wcześniej moja starsza córcia Nastusia strasznie gorączkowała, miała kaszel, katar, brak apetytu a później nie chciała już nawet pić.I tak niezbyt dobrze zaczął się ten nowy rok.
1 stycznia 2013 roku w godzinach wieczornych trafiliśmy do szpitala w Prokocimiu w Krakowie:((((((((((
Nastulka była już bardzo odwodniona, od razu podłączyli ją pod kroplówkę. Nawet nie chce mi się przypominać jak strasznie wyglądała i ile się opłakała przy wbijaniu wenflonu, pobieraniu krwi.
Na widok jakiegokolwiek lekarza, pielęgniarki, czy kogokolwiek obcego od razu zaczynała płakać i panicznie trzymać się mnie lub męża. Kroplówki były przez 3 dni dzień i noc bez przerwy. Po 2 dniach pobytu w szpitalu, po zrobieniu rentgena wyszło , że ma dość poważne zapalenie płuc!!!
Które było bezobjawowe, bo przecież byliśmy w sobotę i w poniedziałek u lekarza i powiedział, " Ze to wirus" i gorączka wysoka może się utrzymywać przez 4 dni nawet. A skończyło się pobytem w szpitalu.
Nadal jesteśmy w szpitalu i nie wiem jak długo jeszcze będziemy. Jutro badania kontrolne: rentgen, badania krwi, zobaczymy co lekarze powiedzą...
Heh... że też tak musiało się podziać. Jestem już trochę zmęczona tym wszystkim.
Dopiero niedawno wróciłam od córci ze szpitala, po prawie 28 godzinach- wymiana z mężem.
Trzymajcie za nas proszę kciuki, żebyśmy szybko wróciły do zdrowia , no i do domu.
poniedziałek, 31 grudnia 2012
Życzenia Noworoczne

Kochani Wszyscy odliczają ostatnie godziny tego roku.
Już za 3,5 godziny witamy nowy 2013 rok.
Zyczę wszystkim na ten nowy rok: dużo zdrowia, szczęścia, pomyślności, uśmiechu na twarzy,
spełnienia Waszych marzeń, a także wiele nowych pomysłów i czasu do zrealizowania swoich
własnych pasji. Wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ja osobiście chciałabym bardzo, aby moje dzieci nie chorowały, bo właśnie mają prawie 38 stopni
i ciężko zbić gorączkę:(
Wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!!!
wtorek, 11 grudnia 2012
Przedświąteczne wyprzedaże.
Witajcie kochani,
Jak tam u Was przygotowania do świąt???/Przeglądam Wasze bogi i widzę,
że wszystkie już od jakiegoś czasu pracujecie w temacie świątecznym.
Ja przeszperałam moje szafy i postanowiłam wrzucić kilka rzeczy na wyprzedaż- może ktoś
przygarnie je na prezenty dla swoich bliskich????
Chętnych proszę o szybki kontakt mailowy- tak aby przesyłki doszły do Was przed świętami.
Zacznę od tildowych koników i" bzyczka" - tak je nazwałam.
Cena za sztukę 63 zł ( sztuka) - razem z wysyłką!!!
Poniżej raz jeszcze zamieszczam zdjęcia:)
Jak tam u Was przygotowania do świąt???/Przeglądam Wasze bogi i widzę,
że wszystkie już od jakiegoś czasu pracujecie w temacie świątecznym.
Ja przeszperałam moje szafy i postanowiłam wrzucić kilka rzeczy na wyprzedaż- może ktoś
przygarnie je na prezenty dla swoich bliskich????
Chętnych proszę o szybki kontakt mailowy- tak aby przesyłki doszły do Was przed świętami.
Zacznę od tildowych koników i" bzyczka" - tak je nazwałam.
Cena za sztukę 63 zł ( sztuka) - razem z wysyłką!!!
Poniżej raz jeszcze zamieszczam zdjęcia:)
wtorek, 27 listopada 2012
Spełnione marzenia
Witajcie,
Dzisiaj szybciutko, bez zbędnego gadania...
Powstał wisior " Spełnione marzenia"- tak jakoś mi się skojarzyło:))
Główny kamień to przepiękny agat, są też turmaliny, ametyst, perły słodkowodne, jaspisy i cała reszta.
Naszyjnik jeszcze cieplutki- dopiero wyszedł spod moich rąk.
Jeszcze jest dostępny!!!
Więc jeśi ktoś chciałby obdarować bliską osobą taką oryginaną biżuterią proszę o kontakt mailowy:
ARTYSTKA26@poczta.fm
Pozdrawiam serdecznie i miłego dnia życzę:))))
Dzisiaj szybciutko, bez zbędnego gadania...
Powstał wisior " Spełnione marzenia"- tak jakoś mi się skojarzyło:))
Główny kamień to przepiękny agat, są też turmaliny, ametyst, perły słodkowodne, jaspisy i cała reszta.
Naszyjnik jeszcze cieplutki- dopiero wyszedł spod moich rąk.
Więc jeśi ktoś chciałby obdarować bliską osobą taką oryginaną biżuterią proszę o kontakt mailowy:
Pozdrawiam serdecznie i miłego dnia życzę:))))
piątek, 9 listopada 2012
Efekty pracy z ostatnich 2 miesięcy
Witam Was, tak jak obiecałam dzisiaj będzie sporo zdjęć moich poczynań z ostatnich 2 miesięcy:)))
Zobaczę ile uda mi się zamieścić, korzystam z okazji, że Nastusia jest w przedszkolu i Julcia zasnęła.
Dobra, to racząc się pyszną kawą i zajadając " orzeszka" - nazwa wymyslona przez Nastulkę( kasztanka)
wrzucam zdjęcia efektów mojej pracy.
Ps. Jeśli ktoś ma pomysł na nazwy kolczyków, to proszę podawać propozycje w komentarzach.
Miłego oglądania:)))
1. Kolczyki wykonane zostały z sutaszu w odcieniach srebrny, jasny róż. Wykorzystano kamienie: koral różowy, onyksów, turmalinów, pirytu i kryształków.
2. Kolczyki wykonane zostały z sutaszu w odcieniach: srebrny, turkusowy, chabrowy.
Wykorzystano kamienie:onyksy, kuleczki howlitu, kryształki , Swarowski Rivoli Light Tutquoise.
3. Kolczyki wykonane zostały z sutaszu w odcieniach: ciemny brąz, pomarańcz, ecru.
Wykorzystano kamienie: kryształki, kulki jadeitu, kulek howlitu.
4. Kolczyki wykonane zostały z sutaszu w odcieniach:brąz, turkus.
Wykorzystano kamienie:kulki amazonitu, howlitu, kryształki i koraliki toho w odcieniach brązu.
5. Kolczyki wykonane zostały z sutaszu w odcieniach: ciemny brąz, zieleń, ecru.
Wykorzystano kamienie: kryształki zielone, brązowe, Swarovski Rivoli Crystal Lumg.
6. Kolczyki wykonane zostały z sutaszu w odcieniach: czerwony, czarny.
Wykorzystano kamienie:lawa wulkaniczna, drobne czerwone koraliki i nie pamiętam nazwy tego
czerwonego prostokąta.
7. Kolczyki wykonane zostały z sutaszu w odcieniach: ciemny brąz, kawa z mlekiem i złoty.
Nazw kamieni niestety nie pamiętam.
8. Kolczyki wykonane zostały z sutaszu w odcieniach: czarny, biały.
Wykorzystano kamienie:masa perłowa, onyksy, turmaliny, kryształki.
9. Kolczyki wykonane zostały z sutaszu w odcieniach:turkus, czerń, fiolet.
Wykorzystano kamienie:howlit turkusowo- fioletowy, kryształki, koraliki toho w odcieniach turkusu
i fioletu.
10. Kolczyki wykonane zostały z sutaszu w odcieniach: szarym, różowym.
Wykorzystano kamienie: turmaliny, kryształki, koraliki toho.
w odcieniach:czarny, żółty.
Wykorzystano kamienie:lawa wulkaniczna, turmaliny, onyksy, howlity, toho w odcieniach żółtym, czarnym, grafitowym.
12. Kolczyki wykonane zostały z sutaszu
w odcieniach:ciemny brąz, kawa z mlekiem, ecru.
Wykorzystano kamienie: masa perłowa, kryształki, perełki, toho w odcieniach brązu.
13. Kolczyki wykonane zostały z sutaszu w odcieniach: złoty, ciemny brąz, kawa z mlekiem.
Wykorzystano kamienie:jaspis krajobrazowy, kuleczki piasku pustyni, perły hodowlane brązowo- zielone, kryształki, toho w odcieniach brązu,
czwartek, 8 listopada 2012
Długa nieobecność w blogowym świecie
Witajcie kochani,
Mam nadzieję, że tu jeszcze zaglądacie???? Przepraszam wszystkich za tak długą nieobecność.
Ale tak to niestety bywa, że jak na świecie pojawia się kolejne maleństwo to jakby mniej czasu mamy
dla siebie, więcej poświęcamy się dzieciom i rodzinie.
Sama nie wiem od czego zacząć ten post, tyle się wydarzyło, że nie wiem od czego zacząć...
Dzieciaki nareszcie zdrowe- odpukać w niemalowane!!!
Jula rośnie jak na drożdżach- niedługo wyjdzie jej pierwszy ząbek. Dziąsełko rozpulchnione, ślini się
non- stop, zrobiła się ostatnio marudna, a od 2 dni zaczęła się znowu budzić w nocy na karmienie.
Heh... Nie pamiętam , czy pisałam , że na początku pojawienia się Julci w domu starsza córcia Nastusia
nie była zazdrosna, pomagała, przyglądała się. Wszystko zmieniło się po miesiącu.
Nastulka kiedy nie zwracało się na nią uwagi, np. przebierając lub karmiąc Julcię zaczęła dokuczać swojej
młodszej siostrzyczce: zabierała jej zabawki, podbiegała, żeby ją uszczypać, lub zdarzyło się rzuciła w nią
zabawką. Czasem płakała , że mama nosi na rękach Julkę a nie ją! Naprawdę starałam się poświęcać
Nastusi równie dużo czasu i uwagi jak Julci, ale ona nadal czasami jest zazdrosna do tej pory.
Jakie Wy macie sposoby na starsze rodzeństwo, żeby nie było zazdrosne??? Wszystkie wskazówki mile
widziane:))) Nastusia poszła do przedszkola od września- rekord we wrześniu była aż 5 dni, potem
3 tygodnie choroby:(
Teraz chodzi już prawie miesiąc i na razie nie choruje- odpukać.
To mój przedszkolak:
Poniżej Jula aktualnie:
Dla porównania poniżej moje 2 córcie razem- mała miała miesiąc
W następnym poście, może jutro dużo zdjęć sutaszowych wytworów z ostatnich 2 miesięcy- gorąco zapraszam i wszystkich zapraszam do oglądania. Miłego dnia:))))
czwartek, 23 sierpnia 2012
Sutaszowe zaległości.
Witajcie kochani.
Dawno mnie tu nie było, dla tego abyście o mnie nie zapomnieli i nadal
do mnie zaglądali wrzucę kila fotek moich sutaszków, które udało mi się
zrobić jeszcze przed narodzinami mojej drugiej córci Julci.
Oto one:
Jako pierwszy prezentuje wisiorek w kolorach brązu wykonany
dla mojej koleżanki na imieniny :)
Kolejny wisiorek został wykonany dla mojej przyjaciółki do prezentowanych już
wcześniej kolczyków. Wisior wykonany w tej samej tonacji , na wesele jej siostry.
Dawno mnie tu nie było, dla tego abyście o mnie nie zapomnieli i nadal
do mnie zaglądali wrzucę kila fotek moich sutaszków, które udało mi się
zrobić jeszcze przed narodzinami mojej drugiej córci Julci.
Oto one:
Jako pierwszy prezentuje wisiorek w kolorach brązu wykonany
dla mojej koleżanki na imieniny :)
Kolejny wisiorek został wykonany dla mojej przyjaciółki do prezentowanych już
wcześniej kolczyków. Wisior wykonany w tej samej tonacji , na wesele jej siostry.
Jak Wam się podobają???
W kolejnym poście wrzucę kilka foteczek mojej małej i starszej córci i opowiem co tam u nas słychać.
Pozdrowienia dla wszystkich - zmykam nakarmić maluszka.
sobota, 21 lipca 2012
Moje wielkie" małe" szczęście:)))))))))
Wpadam tylko na chwileczkę, żeby nie było, że całkowicie zniknęłam.
Otóż 14 lipca o 12:40 pojawiła się na świecie moja druga córeczka - Julcia:))
Ma 54 cm długości i waży 3370 kg.
Wyszłyśmy ze szpitala we wtorek i jesteśmy już w domku. Starsza córcia Nastusia szybko zaakceptowała
swoją malutka siostrzyczkę. Chce bardzo mamie pomagać: podaje pampersika, kremik, chusteczki,
chciałaby karmić Julcie z butelki, cały czas ją głaskać i bawić się z nią.
My powoli uczymy się siebie nawzajem.
Oto moje wielkie " małe szczęście" - Julcia
Otóż 14 lipca o 12:40 pojawiła się na świecie moja druga córeczka - Julcia:))
Ma 54 cm długości i waży 3370 kg.
Wyszłyśmy ze szpitala we wtorek i jesteśmy już w domku. Starsza córcia Nastusia szybko zaakceptowała
swoją malutka siostrzyczkę. Chce bardzo mamie pomagać: podaje pampersika, kremik, chusteczki,
chciałaby karmić Julcie z butelki, cały czas ją głaskać i bawić się z nią.
My powoli uczymy się siebie nawzajem.
Oto moje wielkie " małe szczęście" - Julcia
Jak tylko znajdę chwilkę wolnego czasu, to wrzucę na bloga zdjęcia kilku moich sutaszowych prac
wykonanych jeszcze przed urodzeniem maluszka .Pozdrawiam wszystkich serdecznie:P
środa, 11 lipca 2012
Sesja ciązowa
Witajcie:))
Póki jeszcze maleństwo jest w brzuszku postanowiłam pochwalić się kilkoma zdjęciami
z wykonanej sesji ciążowej. Bardzo się cieszę, że się na nią zdecydowaliśmy- wspaniała i niezapomniana
pamiątka. Dziękuję Pani, która wykonywała nam tą sesję:))
Buziaki i pozdrowionka dla wszystkich zaglądających na mojego bloga:))
Trzymajcie za mnie kciuki!!!
Póki jeszcze maleństwo jest w brzuszku postanowiłam pochwalić się kilkoma zdjęciami
z wykonanej sesji ciążowej. Bardzo się cieszę, że się na nią zdecydowaliśmy- wspaniała i niezapomniana
pamiątka. Dziękuję Pani, która wykonywała nam tą sesję:))
Buziaki i pozdrowionka dla wszystkich zaglądających na mojego bloga:))
Trzymajcie za mnie kciuki!!!
poniedziałek, 2 lipca 2012
Kolczyki w odcieniach fioletu i różu
Witam Was:)
Kiedy pisze tego posta jest późna godzina, niedługo będzie 1 w nocy- a ja nie mogę jakoś zasnąć.
Chyba powoli zaczynam się trochę stresować porodem, w sumie to data już bardzo bliska ,
bo termin ustalony na 17 lipca, a dzisiaj mamy już 2 lipca.
Ech ale ten czas szybko leci...
Teraz wizyty u lekarza częste, jeździmy na zapisy ktg i czekamy kiedy córcia zechce
przyjść na świat:))
Upały są okropne i ciężko jest wytrzymać. Przez ostatni tydzień niestety nie udało mi się
nic nowego stworzyć, ale mam w zanadrzu kolczyki wykonane jakieś 2 tygodnie temu,
więc chętnie je zaprezentuje.
Pierwsze świetnie się nadają dla miłośniczek różu i fioletu.
Wykonane są z sutaszu w 2 odcieniach różu i fioletu, okrągłych pastylek jaspisu cesarskiego,
blado- różowych perełek, kulek jadeitu, srebrnych bigli.
KOLCZYKI SĄ DOSTĘPNE:) PRZYSTĘPNE CENY, ZAPRASZAM:))
Drugie idealne dla kobiet lubiących róż biskupi, czerń,blady róż i kremowy wykonane z sutaszu w tych
właśnie odcieniach, lawy wulkanicznej, turmalinów, kulek jadeitu, drobnych różowych koralików,
koboszonów jaspisu imperial i srebrnych bigli.
KOLCZYKI SĄ DOSTĘPNE- PRZYSTĘPNE CENY, ZAPRASZAM:))
Kiedy pisze tego posta jest późna godzina, niedługo będzie 1 w nocy- a ja nie mogę jakoś zasnąć.
Chyba powoli zaczynam się trochę stresować porodem, w sumie to data już bardzo bliska ,
bo termin ustalony na 17 lipca, a dzisiaj mamy już 2 lipca.
Ech ale ten czas szybko leci...
Teraz wizyty u lekarza częste, jeździmy na zapisy ktg i czekamy kiedy córcia zechce
przyjść na świat:))
Upały są okropne i ciężko jest wytrzymać. Przez ostatni tydzień niestety nie udało mi się
nic nowego stworzyć, ale mam w zanadrzu kolczyki wykonane jakieś 2 tygodnie temu,
więc chętnie je zaprezentuje.
Pierwsze świetnie się nadają dla miłośniczek różu i fioletu.
Wykonane są z sutaszu w 2 odcieniach różu i fioletu, okrągłych pastylek jaspisu cesarskiego,
blado- różowych perełek, kulek jadeitu, srebrnych bigli.
KOLCZYKI SĄ DOSTĘPNE:) PRZYSTĘPNE CENY, ZAPRASZAM:))
Drugie idealne dla kobiet lubiących róż biskupi, czerń,blady róż i kremowy wykonane z sutaszu w tych
właśnie odcieniach, lawy wulkanicznej, turmalinów, kulek jadeitu, drobnych różowych koralików,
koboszonów jaspisu imperial i srebrnych bigli.
KOLCZYKI SĄ DOSTĘPNE- PRZYSTĘPNE CENY, ZAPRASZAM:))
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















